Często używamy słów komunikacja i dialog zamiennie. W rzeczywistości oznaczają one coś zupełnie innego. Nierzadko jesteśmy przekonani, że prowadzimy dialog, a tak naprawdę tylko się komunikujemy.
Komunikacja jest przede wszystkim narzędziem do osiągania własnych celów. Mówimy, aby wyrazić swoje poglądy, podzielić się emocjami czy przekazać wiedzę. Często jednak robimy to głównie po to, aby zaspokoić swoje potrzeby – uzyskać aprobatę, wzmocnić pozycję, a czasem nawet, jak w rozmowach handlowych, po prostu zarobić.
W takim podejściu słowa stają się środkiem do celu. Nie zawsze bierzemy pod uwagę reakcję drugiej osoby.
Efekt? Poczucie samotności i izolacji. Możemy rozmawiać w ciągu dnia z wieloma ludźmi, a mimo to odczuwać brak prawdziwego kontaktu.
Kiedy komunikacja sprowadza się wyłącznie do realizacji własnych potrzeb, przeradza się w monolog. Z zewnątrz wygląda jak rozmowa – dzielimy się historiami, emocjami, zwracamy się do kogoś – ale nie zostawiamy przestrzeni na odpowiedź. Mówimy, aby być wysłuchanym, nie słuchając drugiej strony. To utracona szansa na autentyczne spotkanie.
Dialog jest czymś zupełnie innym. To wzajemne zatrzymanie się i słuchanie siebie nawzajem. To ciekawość drugiego człowieka, szacunek do jego perspektywy i gotowość, by odłożyć na bok własne myśli. W dialogu liczy się nie tylko to, co chcemy powiedzieć, ale także to, co ma do przekazania druga osoba. Dopiero wtedy może pojawić się prawdziwa bliskość.
Iluzja bliskości powstaje wtedy, gdy jedna osoba mówi i ma słuchacza, ale nie jest gotowa słuchać w zamian. Samotność w takiej sytuacji najpierw doświadcza słuchający, a dopiero później – ten, kto mówi nieustannie.
Prawdziwy dialog zaczyna się wtedy, gdy obie strony aktywnie współtworzą rozmowę – słuchają się nawzajem, zadają pytania, uwzględniają swoje potrzeby. Wtedy relacja nabiera głębi, a bliskość staje się autentyczna.
Jeśli zainteresował Cię temat DIALOGU, zapraszam do przeczytania kolejnego artykułu o psychoterapii grupowej.
Zapisy na konsultacje: Agnieszka Glica – tel. 661 938 991
